HandBox
 

Piotr Lewańczyk





   Piotr Lewańczyk - basista i kontrabasista, muzyk młodego pokolenia. Absolwent Akademii Muzycznej w Gdańsku, przez wiele lat związany z trójmiejską sceną jazzową, współpracując z między innymi Cezarym Paciorkiem, Maciejem Sikałą, Maciejem Grzywaczem, Krystyną Stańko, Adamem Wendtem, występując na wielu prestiżowych festiwalach między innymi.: Jazz Jantar 2009-2011, Mozartiana 2010, Komeda Jazz Festival 2013 i inne.

Otwarty na nowe zjawiska muzyczne, stara się łączyć stylowość gry z nowoczesnym podejściem do basowego brzmienia. Obecnie mieszkający w Warszawie, pracuje jako sideman z wieloma artystami polskiej sceny. 
Piotr Lewańczyk korzysta z:
- Red Fighter Head
- Kolumny Black Emperor 2x10"
- Combo Fortec 412

     Opinia Piotra Lewańczyka o zestawie basowym Red Fighter

   "Jeżeli miałbym określić jakość brzmieniową tego zestawu w kilku słowach, byłoby to:
    Nieprzeciętna głębia basowego soundu wraz z przejrzystością i klarownością dźwięku.

   W zasadzie mógłbym w tym momencie zakończyć tę piękną opowieść, bo szczerzę wątpię, czy można lepiej wypowiedzieć się o jakimkolwiek sprzęcie basowym- ale też wiem, że większość z Was nie będzie usatysfakcjonowana tak skąpą rekomendacją.

   Spotykając się po raz pierwszy z polską, szerzej nie znaną mi marką Hand Box, nie do końca wiedziałem, czego się spodziewać. Z jednej strony miałem zakodowane w sobie uwielbienie do renomowanych zagranicznych marek, a z drugiej wiedziałem jak bardzo czasem potrafią zaskoczyć producenci szerzej nieznani, nie rozpromowani w branży muzycznej.
    Dostałem do testu zestaw Red Fighter z rekomendacją, którą w skrócie można określić jako "gruby bass", a ponieważ ogólnie jestem łasy na grube i tłuste brzmienia to z wielką ochotą i ciekawością zarazem, zabrałem się za sprzęt. Ogrywając go na sucho (bez kapeli) i po kolei poznając coraz to nowe funkcje wzmacniacza,  mogłem zauważyć jaki posiada potencjał. Przełom nastapił, kiedy na próbie z bandem odkryłem, o co tak naprawdę  chodzi  w konstrukcji Red Fightera. Przede wszystkim - fenomenalna klarowność brzmienia, które sprawiało, że bas doskonale miksował się w zespole. Potwierdziło się to na późniejszych koncertach. Gram muzykę różną- funk, r'n'b, jazz i uwaga- zestaw nadspodziewanie dobrze spisał się, także przy współpracy z kontrabasem akustycznym. Bez wątpienia wskazuje to na kolejny plus "Czerwonego Wojownika"- wzmacniacz nie przekłamuje sygnału. Nie dodaje, ani nie odejmuje niczego, na co nie mielibyśmy wpływu używając korekcji.

   Ogromny zapas mocy, mnogość funkcji i rozwiązań  ułatwiających wygodę  pracy (funkcja mute, tuner output, direct output) powoduje, że bez zdrady można ten sprzęt nazwać "estradowym" przez duże "E". Red Fighter oferuje dużą moc najwyższej jakości.
    Jestem pewien, że firma Hand Box poprzez zestaw basowy Red Fighter wyprodukowała dowód na to, że można- a nawet trzeba- rywalizować z już popularnymi i uznanymi producentami sprzętu do instrumentów basowych. Pole do popisu jest duże i myślę, że w Hand Box nie wypowiedziano  ostatniego słowa w kwestii profesjonalnych systemów nagłośnieniowych do basu". 

Gorąco polecam i pozdrawiam Piotr Lewańczyk.