
Piotr Lewańczyk - Trójmiejski basista i kontrabasista młodego pokolenia. Muzyk sesyjny, student Gdańskiej Akademii Muzycznej w klasie kontrabasu. Uczestnik warsztatów muzycznych w klasie Wojtka Pilichowskiego i Adriana Maruszczyka. Współpracuje między innymi z Teatrem im. Aleksandra Sewruka w Elblągu. Udziela się w wielu autorskich projektach muzycznych. Obecnie pracuje nad materiałem z grupą Kunst der Funk, której jest współzałożycielem.
Jako muzyk sesyjny ceniony jest za kreatywność i otwartość na wszelkie zjawiska muzyczne. Współpracował między innymi z Marcinem Gawdzisiem, Tomaszem Sowińskim, Tomaszem Świerkiem, Mainstreem Quintet. Jego talent zauważony został przez samego Wojtka Pilichowskiego i doceniony poprzez zaproszenie do nagrania płyty "No bass No fun II".
Piotr Lewańczyk używa kompletnego zestawu basowego Red Fighter, a więc dwóch kolumn i głowy. Oto jego opinia na temat sprzętu:
"Jeżeli miałbym określić jakość brzmieniową tego zestawu w kilku słowach, byłoby to:
Nieprzeciętna głębia basowego soundu wraz z przejrzystością i klarownością dźwięku.
W zasadzie mógłbym w tym momencie zakończyć tę piękną opowieść, bo szczerzę wątpię, czy można lepiej wypowiedzieć się o jakimkolwiek sprzęcie basowym- ale też wiem, że większość z Was nie będzie usatysfakcjonowana tak skąpą rekomendacją.
Spotykając się po raz pierwszy z polską, szerzej nie znaną mi marką Hand Box, nie do końca wiedziałem, czego się spodziewać. Z jednej strony miałem zakodowane w sobie uwielbienie do renomowanych zagranicznych marek, a z drugiej wiedziałem jak bardzo czasem potrafią zaskoczyć producenci szerzej nieznani, nie rozpromowani w branży muzycznej.
Dostałem do testu zestaw Red Fighter z rekomendacją, którą w skrócie można określić jako "gruby bass", a ponieważ ogólnie jestem łasy na grube i tłuste brzmienia to z wielką ochotą i ciekawością zarazem, zabrałem się za sprzęt. Ogrywając go na sucho (bez kapeli) i po kolei poznając coraz to nowe funkcje wzmacniacza, mogłem zauważyć jaki posiada potencjał. Przełom nastapił, kiedy na próbie z bandem odkryłem, o co tak naprawdę chodzi w konstrukcji Red Fightera. Przede wszystkim - fenomenalna klarowność brzmienia, które sprawiało, że bas doskonale miksował się w zespole. Potwierdziło się to na późniejszych koncertach. Gram muzykę różną- funk, r'n'b, jazz i uwaga- zestaw nadspodziewanie dobrze spisał się, także przy współpracy z kontrabasem akustycznym.
Bez
wątpienia wskazuje to na kolejny plus "Czerwonego Wojownika"- wzmacniacz nie przekłamuje sygnału. Nie dodaje, ani nie odejmuje niczego, na co nie mielibyśmy wpływu używając korekcji.
Ogromny zapas mocy, mnogość funkcji i rozwiązań ułatwiających wygodę pracy (funkcja mute, tuner output, direct output) powoduje, że bez zdrady można ten sprzęt nazwać "estradowym" przez duże "E". Red Fighter oferuje dużą moc najwyższej jakości.
Jestem pewien, że firma Hand Box poprzez zestaw basowy Red Fighter wyprodukowała dowód na to, że można- a nawet trzeba- rywalizować z już popularnymi i uznanymi producentami sprzętu do instrumentów basowych. Pole do popisu jest duże i myślę, że w Hand Box nie wypowiedziano ostatniego słowa w kwestii profesjonalnych systemów nagłośnieniowych do basu".
Gorąco polecam i pozdrawiam Piotr Lewańczyk.
http://www.myspace.com/piotrlewanczyk
W tym miejscu wyświetlą się produkty, które włożysz do koszyka. Zapraszamy na zakupy!